piątek, 8 sierpnia 2014

►Sarkastyczny kubek

Całkiem spokojnie szedłem sobie ulicą w biały dzień. 
A potem bruk nagle stanął dęba i uderzył mnie prosto w twarz.
Eleonora Ratkiewicz, Paradoksy młodszego patriarchy

Czasy licealne już za mną i niestety coraz częściej czuję pod jakim kloszem żyłam i co to znaczy beztroska. Życie nie jest tak czarno-białe jak mi się kiedyś wydawało a wybory zawsze wymagają poświęcenia czegoś na czym Ci zależy. I kiedy ma się już ochotę uderzyć kogoś... krzesłem... w twarz możemy sięgnąć po jakże piękny zabieg literacki jakim jest sarkazm :).
Koszulka z tym motywem podbiła wasze serca, a dziś czas na kubek. Prezent dla przyjaciółki. Marker Sharpie (myślałam, że będzie się lepiej trzymał powierzchni kubka... Mimo wypalenia w piecu złazi przy myciu :|. Jakieś sugestie, jak utrwalić napis?)
 


1 komentarz: