Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

►Happy Birthday!

Nie o to chodzi, że każdy dzień jest czystą kartką. 
Owszem – jest. I co z tego, skoro ty masz ciągle ten sam charakter pisma… 
Pomyśl o tym


Dawno mnie tu nie było... głównie z powodu, że ostatnio moje myśli skupiają się bardziej na tym "jak wbić do głowy rzeczy w taki sposób żeby już z niej nie wylatywały przy pierwszym lepszym odpoczynku". Jak ktoś ma jakieś genialne (i wypróbowane) sposoby na w.w problem, chętnie je przetestuje ;p Natomiast co do bogactwa językowego to o ile romantyczne wieczory spędzam z jakże inteligentnym i ku zdziwieniu oszczędzającym w słowach Hrabią Monte Christo (czego nie można powiedzieć o Aleksandrze Dumasie) to wcześniejszą część dnia poświęcam orientalnemu językowi Angielskiemu. Jak wiecie szkolnictwo polskie tak pięknie kreuje rzeczywistość, że jest geniuszem w wegetacji i "efektywnym" spędzaniu czasu. W tym przypadku czasami bardziej pasowało by słowo "efektowne", szczególnie na przerwach. Blef leje się z każdej strony... nauczyciele ponoć nauczają a nie tylko prowadzą lekcję, a uczniowie się edukują... To co słyszy się na co dzień (na ulicach, w pogawędkach) to tylko pozory, które młodzi stwarzają żeby nie ujawnić jak wielka wiedza mieści się w ich głowach. Tak więc po X latach edukacji języka obcego potrafiłam zakomunikować, że coś mnie boli bądź poprosić o rachunek. Oczywiście niczym szanujący się mieszkaniec Lakonii musiało to być najlepiej w 1 bądź 2 słowach. Bo przecież układanie zdań jest przeterminowane a i lepiej poruszać trochę rękami...bo i tak każdy zrozumie (a aktywność fizyczna w modzie :D). Teraz, chcąc zrobić coś w końcu porządnie, człowiek dziwi się, że w 3 miesiące można nadrobić to co szkolnictwo zrobiło w 3 lata. MOŻNA! Wystarczy się ogarnąć i siąść do książek ;] Więc zostawiam Was, kończąc tym jakże pozytywnym akcentem zmierzam ku mojemu posłaniu aby zanurzyć się w bezdenny świat nauki.
A karteczka już trochę przeterminowana, nawet nie pamiętam kiedy była robiona. Aczkolwiek efekt "na żywo" był całkiem uroczy :))


Every places are made of a thousands stories, some of them are yours.
Czyli coś o podróżowaniu maptia.com

piątek, 28 grudnia 2012

►Miniaturowa choineczka.


Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc
 w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada.
Augustyn z Hippony

 Otóż to! Niestety często mnie irytuje ta prawidłowość, lub często sprawdzająca się myśl. Do takich rzeczy potrzeba anielskiej cierpliwości, której jeszcze nie posiadam... No bo przecież człowiek by chciał czasami zmienić wszystko i wszystkich, tak od razu, po swojej myśli. Ale na szczęście tak się nie da (no z małymi wyjątkami, ale one przecież potwierdzają regułę).
Wolne dni lecą sobie w swoim świątecznym tempie, a ja staram się walczyć z wrodzonym lenistwem i jakoś wykorzystać odpowiednio te chwilę ;) Z wielkim bólem serca szerokim łukiem omijam wszelkiego rodzaju robótki ręczne... Bo jak usiądę to nie ma mnie przez 10 godzin, albo i dłużej ^^. A niestety obowiązki wzywają.
Chciałoby się wyjść gdzieś na stok ale niestety pogoda nie dopisuje i muszę zadowolić się starymi zdjęciami bądź zakwasami z wczorajszej dziesięciogodzinnej kolędy. Mam nadzieję, że znajomi wybaczą nasze wyciąganie z łóżka (o 15 czy 23, nie ważne) w drugi dzień świąt ;p I jeszcze raz: za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia Wam życzymy, byście mieli co potrzeba, a po śmierci szli do nieba. Tak to Boże dej!

Przepraszam bardzo za kiepską jakość.

niedziela, 21 października 2012

►Jesienne ptaki.



Nawet z pozoru najdziwaczniejsza, najskromniejsza pasja jest czymś bardzo, ale to bardzo cennym.
Stephen King

Witam wszystkich! Niedawno skończyłam moją pracę biologiczną więc mogę chociaż na chwilkę odetchnąć. Niestety boje się usiąść przy handmade bo wiem, że wciągnęłoby mnie na wiele godzin. Pozostają mi krótkie chwilę z gitarą ;]. Obiecuję, że w końcu zrobię zdjęcia wszystkim moim kolczykom z sutaszu. Bo jest tego trochę i nie są aż takie złe jak na ok. 12 parę w tej technice. Mam nadzieję, że się spodobają i będą dla was inspiracją. W tym poście dodaję takie oto ptaszki uszyte i później wykorzystane jako breloczki do kluczy. Była to próba działania nowej maszyny do szycia, i wygląda na to, że jest niezła. A w tle kartka zrobiona... oj dawno. Około 2 lat temu kiedy jeszcze byłam zachwycona scrapbookingiem i próbowałam swoich sił w tworzeniu mniej lub bardziej tematycznych kartek.

Zapraszam do zakładki w której są moje kolczyki a'la decoupage ;). U mnie samotnie wiszą na stojaczku i się marnują, może ktoś przygarnie?
Miłego i pracowitego tygodnia życzę wszystkim.