Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2013

►Praktyczny obraz

 Rzad­ko szczęście od­czu­wamy wte­dy, kiedy jest naszym udziałem.
 Do­piero gdy prze­minie, spogląda­my wstecz i nag­le poj­mu­jemy - 
-niekiedy ze zdu­mieniem - jak bar­dzo by­liśmy szczęśliwi.  
Nikos Kazantzakis, Grek Zorba


 Dziś przy okazji czyszczenia komputera oglądałam stare zdjęcia z wakacji... i powiem wam, cudowna sprawa ;) Uśmiałam się i napatrzyłam, że aż zachciało mi się morza i jakiegoś dobrego wyjazdu. Nic tylko robić zdjęcia. Ja polecam śmieszne albo niepozowane! Takie najlepiej się przegląda. Właśnie składam w programie graficznym mini plakat z różnymi zdjęciami typu inspiracje + wyjazdy własne ;p Domowy instadruk i to bez instagramu (słownik chciał poprawić na "pentagramu"... nie, chyba nie o to mi chodzi ;d) i smatrfonu  Lubię mieć wydrukowanych kilka ładniejszych zdjęć. Jakoś tak lepiej się na nie patrzy jak są na papierze.
Za sprawą Łukasza Jakóbiaka trafiłam na stronę http://wspieram.to świetny portal! Gratuluje pomysłodawcom za dobry sposób wspierania młodych, twórczych ludzi. Jak dotąd udało się zebrać całkiem sporą sumę pieniędzy na poszczególne projekty, nawet te najdziwniejsze. 
 Kolejne zastosowanie masy solnej. Zainspirowane pracą pewnej bloggerki i za jej pozwoleniem wykorzystane. Oto jej blog >posolonepomysly, serdecznie zapraszam bo znajdziecie tam masę (idealne słowo ;p) ciekawych pomysłów. A link do tego szukajcie w zakładce "Inspiracje", która niedawno pojawiła się na mojej stronie. Części dosyć porządnie sklejone i utrzymywane przez sznur. Może służyć jako mała półeczka. Na moje oko wygląda całkiem uroczo. Styl vintage jak się patrzy! Za niedługo przełamię tą solną monotonie jakąś nowością. Zapraszam do zaglądania na stronę ;)



A w wolnych chwilach warto dowiedzieć się jakie
 piękne zakątki kryją się na naszej planecie.

sobota, 15 czerwca 2013

►Groszki w stylu retro

Umysł ludzki przypomina na początku pusty strych, który należy umeblować według własnego uznania. Głupiec pakuje tam każdy napotkany rupieć, tak że wiedza, która może być naprawdę przydatna lub zupełnie zablokowana, lub w najlepszym wypadku, pomieszana z inni rzeczami i z trudem można do niej dotrzeć. Zręczny rzemieślnik niezwykle ostrożnie urządza swój strych. Nie zabiera niczego oprócz narzędzi, które przydadzą mu się w pracy, ale gromadzi ich dużo i starannie układa. Błędem byłoby sądzić, że to niewielkie pomieszczenie ma elastyczne ściany i może się dowolnie rozszerzać. Przychodzi czas, kiedy każda nowa porcja wiedzy sprawia, że zapominamy o czymś, co przyswoiliśmy sobie wcześniej. W żadnym wypadku nie można pozwolić, aby zbędna wiedza eliminowała pożyteczne wiadomości. 
Artur Conan Doyle, (Sherlock Holmes)  Studium w szkarłacie.

 
To chyba najdłuższy cytat który ostatnio tu dodałam. Ale mój zachwyt Sherlockiem ciągle trwa. Pochłaniam kolejne części i nawet nie wiem kiedy dzień przechodzi w noc. Któż nie chciałby być geniuszem w dziedzinie dedukcji i na podstawie kilku szczegółów potrafić określić z kim ma się do czynienia. Genialna postać. Tych którzy jeszcze jej nie poznali przez prozę (tylko np. film) zachęcam do przeczytania którejś z części. Z tym fragmentem wiązał się motyw zapominania. Jakie to irytujące gdy opracowując jakieś wiadomości możemy mówić bez problemu w temacie, po czym miesiąc później, gdy głowę zaprząta nam inna sprawa, odwoływanie się do rzeczy sprzed 30 dni przychodzi z dużym trudem. Tak jakby ta wiedza była gdzieś przeczytana i ślad po niej zaginął. Gdzie ona jest? Czasami się zastanawiam, czy ludzie po studiach na prawdę pamiętają wszystkie niezbędne rzeczy do pracowania w zawodzie... I jak zachować tą całą wiedzę żeby nie uciekła? Oto zagadka godna samego Sherlocka Holmesa.
A w mojej mini pracowni kończę kolejną parę sutaszowych kolczyków więc będą tu już niebawem. Projekt autorski :)


środa, 12 czerwca 2013

►W dwukolorze


Odkąd cho­roba uka­zała mi jak mar­ne może być zbyt­nie przy­wiązy­wanie się do ciała,
każdy dzień stał się dla mnie błogosławieństwem życia
 a od­kry­wanie piękna w ludzkich duszach
 naj­większą pasją. 
~Nieznajoma

Nikt nie lubi być chory i to oczywiste podejście do sprawy. Unikamy tego nie chcąc tworzyć kłopotów. Ale z drugiej strony będąc chorym możemy uświadomić sobie dużo spraw. Ma się w tedy dużo okazji do rozmyślania leżąc z gorączką w łóżku. Ludzie mówią: to nieprawda, że aby docenić otaczające dobro trzeba poczuć zło i cierpienie, ale często tak jest prościej. Po zwykłym przeziębieniu docenia się, że jest się zdrowym i można bez trudu i kataru wziąć głęboki wdech. Ile zna się świadectw ludzi mówiących, że gdyby nie np. rak, nie stali by się takimi osobami jak są teraz (i to w pozytywnym znaczeniu). Wygląda na to, że brakuje nam czasu na zatrzymanie, zastanowienie się nad życiem by spojrzeć na nie z innej perspektywy. Może warto zrobić to zanim coś nas do tego skłoni?
Humor najprawdopodobniej spowodowany pogodą. I klimatycznie do niej - zdjęcia. Mam w zanadrzu troszkę prac w tym stylu, więc niebawem kolejny post ;)
Masa solna + akryle + werniks.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwowanie bloga ;)
To wielka motywacja! Pozdrawiam!