Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akrylowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akrylowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2012

►W odcieniach jesieni.


Czy była smut­na dla­tego, że do­rosła i wca­le jej się to nie po­dobało? Trud­no powiedzieć.
Ian McEwan, Marzyciel.
 
Im bliżej matury tym więcej u mnie sprzecznych uczuć... Taki ambiwalentny stosunek do tego, że kończy się pewien etap. Bo w końcu szkoła to całe moje świadome (bo wcześniejszych chwil niestety nie pamiętam) życie. Pożyjemy zobaczymy ;)
 Dodaje dziś te oto kolczyki, póki jeszcze za oknami nieliczne listki na drzewach. W ten szary, listopadowy dzień miło pooglądać coś o bardziej wyrazistych kolorach, nie sądzicie? No to na ożywienie atmosfery, oto one. Oczywiście sutasz.
Praca bierze udział w konkursie jesiennych rękodzieł na retro koralik. Z racji, że jest to konkurs na lajki, to szanse mam niewielkie, ale chodziło bardziej, o jakiegoś typu reklamę ;) Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć więcej konkursowych dzieł >link.
 

sobota, 10 listopada 2012

►Złote myśli.


Jes­teśmy kap­ryśny­mi, głupi­mi is­to­tami o mar­nej pa­mięci i wiel­kim ta­len­cie do samozniszczenia. 
Suzanne Collins, Kosogłos.

 Cytat z książki której jeszcze nie przeczytałam, ale widnieje na mojej liście "must read". Kolejny wers o ponurej wymowie, przepraszam, ale jakoś tak wpadł mi w oko. Może nie do końca nazwała bym ludzi "głupimi istotami" ale talent do samozniszczenia to się ma, faktycznie.... A jak się ktoś rozkręci to kolejne etapy są niczym reakcja łańcuchowa. Coraz łatwiej i szybciej. I w mgnieniu oka traci się rzeczy na które pracowało się przeznaczając setki godzin. Wiecie jak to jest... pierwsza rysa na samochodzie boli najbardziej, każda kolejna to kwestia przyzwyczajenia ;p
A skąd tytuł posta? Ten oto słoiczek został stworzony z myślą o przechowywaniu w nim złotych myśli bądź innych cytatów. W środku znajdowały się krążki z wybranymi fragmentami m.in. Pisma Świętego. Robiłam go z myślą o Justynie, która dostała go w prezencie urodzinowym (mam nadzieję, że się spodobał ;p). Wykonanie? Farby akrylowe+stara książka ukradziona z domowej biblioteczki, trochę znalezionego w szufladzie (do niczego nie nadającego się) materiału i sznur. Nic trudnego a ile radochy ;p. 



niedziela, 2 września 2012

►Serce.


"Fak­ty nie są naj­ważniej­sze. Zresztą, aby je poz­nać, nie trze­ba stu­diować na uczel­ni - można się ich nau­czyć z książek. Is­to­ta kształce­nia w szko­le wyższej nie po­lega za­tem na wpa­janiu wie­dzy fak­togra­ficznej, lecz na ćwicze­niu umysłu w dochodze­niu do te­go, cze­go nie da się zna­leźć w podręcznikach."
Albert Einstein

Witam wszystkich! Nie sądzicie czasem, że Polska edukacja nie jest przystosowana do wykorzystywania wiedzy w praktyce? Cały czas uczymy się pod kątem testów. I tylko to jest ważne. A i tak większość z nas parę tygodni po sprawdzianach nie pamięta zbyt dużo. Ok, może jak jesteśmy w szkole to nie jest złe, ma się 'miejsce' na nowe informacje, ale co będzie w przyszłości. Należało by jednak znać podstawowe fakty z historii nawet jeżeli słuchanie o niej wzbudza u nas niemiłe emocje ;d Wiecie o co mi chodzi. 
No to tak apropo poniedziałkowego dnia września życzę wszystkim wiele sił i chęci do pracy! Ale przy okazji organizacji czasu którego zawsze jest tak mało. Na hobby zawsze trzeba znaleźć czas :)
Serce wykonane z masy solnej, projekt Natalii ze sztukiniepowtarzalnej.  
 
Masa solna+akryle.

środa, 8 sierpnia 2012

►Tenisówki w różyczki.


Cześć! 
Zaczęła się już druga połowa wakacji, i patrząc na minione dni, mam wrażenie, że mogłam zrobić więcej ciekawych rzeczy. Przez te dwa tygodnie, które spędzałam w domu, miałam zamiar zrobić mnóstwo nowych sutaszowych par kolczyków, a skończyło się na 4. Chętnie podzielę się z wami efektami mojej pracy, zrobię to jak tylko cyknę zdjęcia. Jak na razie dodaję zdjęcie tenisówek, które aż się proszą o pomalowanie. To moja pierwsza para, z czasów gdy w modzie były wszechobecne kwiatuszki. Farby akrylowe, pędzel 1'. Zniszczyły się po paru miesiącach chodzenia ale do dnia dzisiejszego nie mam serca, żeby je wyrzucić... 
Mam tyle pomysłów ale jakoś nie mogę ich zebrać i zacząć działać. Ostatnio myślałam, żeby zmienić look moich starych spodenek. Połączenie białej farby z szablonami albo powycinanymi gąbeczkami by użyć ich jak stemple. A na tym wszystkim jakiś większy egzotyczny ptak... Kiedyś trzeba by coś takiego ogarnąć. Jak na razie próbuje się nauczyć grać sweet child of mine, i na to przeznaczam każdą wolną minutę. Pewnie rodzice już mają dość słysząc ten sam motyw od kilku dni.
Czekam na wasze inspiracje i pomysły. 

Tenisówki malowane farbami akrylowymi.